Aniela z Foligno urodziła się w Umbrii około 1248 zmarła 4 stycznia 1309. wielka święta Kościoła Katolickiego, nazywana mistrzynią teologów, choć nie miała żadnego wykształcenia teologicznego. Jej życie można podzielić na przyjemne, bardzo wygodne życie małżenskie i rodzinne. Miała kilku synów, duży majątek i korzystała z życia. W pewnym momencie około 37roku życia, została upomniana we śnie przez świętego Franciszka z Asyżu, żeby nie marnowała swojego życia i nawróciła się na drogę do Boga. Historię swego nawrócenia opowiedziała pewnemu franciszkanowi, który spisał ją. We wspomieniach podzieliła swoją drogę nawrócenia, transformacji na drodze pokuty by dojść do Boga na 30 kroków. Postaram się je streścić w tym tekście, ponieważ są naprawdę skarbem poznania dróg Bożych.Komentarz zamieszczę po przedstawieniu tej drogi.
I.Krok pierwszy tej tranformacji. To świadomość własnej grzeszności, poczucie bólu, smutku, wielkiego żalu. Dusza wtedy czuje się potępiona, skazana na piekło. Wielki jest też płacz z tego powodu. Brak jest pocieszenia, radości. To czas wielkiej męki.
II. Drugi krok, to próba wyznania swoich grzechów wpełnej spowiedzi. Dla Anieli była to męka. Ogarniało ją poczucie wstydu za swoje grzechy, tak wielkie, że nie potrafiła wyznać niektórych grzechów podczas spowiedzi. I przystępowała do komuni w stanie cięzkich grzechów. Okrutne doświadczenie męczyło ją w dzień i w nocy . Nie mogła spać, płkała, rozpaczała i nie potrafiła odnaleźć nigdzie pokoju. W stanie desperacji żarliwie prosiła w modlitwie świętego Franciszka z Asyżu o znalezienie jej spowiednika, który by ją właściwie wyspowiadał. I tej samej nocy pojawił się jej starszy brat w stroju franciszkańskim, i zapewnił ją że jej prośba została wysłuchana. Upomniał ją, że gdyby o to prosiła wcześniej wtedy jej prosba by była wcześniej wysłuchana. Następnego dnia udało jej się w pełni wyspowiadać. Podczas tego czasu transformacji nie czuła miłości, tylko żal, smutek, ból.
III Trzeci krok to podjęcie pokuty przez Anielę. Motywem jest zadośćuczynienie Panu Bogu za grzechy. Nadal przepełniało ją poczucie żalu, smutku, bólu.
IV Czwarty krokrosnąca świadomość Bożego Miłosierdzia, które przebaczyło jej grzechy i wyrwało ją z piekła. Jak święta wspomina zaczyna się tutaj powolne oświeceniae duszy. Towarzyszy jej wielki żal i podejmuje ona jeszcze ostrzejszą pokutę.